Ankieta: Co sądzisz?
Nie podoba mi się to
Neutralny
Nie mam nic przeciwko,niech tak robią
[Wyniki ankiety]
 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Młodzież dzisiaj
#1
Witam
Chcialbym sie dowiedziec co sądzicie na temat szisiejszej młodzieży.Należę do niej,ale boli mnie wiele rzeczy ktore się dzieje w niej. Nie podoba mi się wieczne przeklinanie (sam nie przeklinam). Nie podoba mi się również traktowanie rodziców, przyklad? Kolega kolegi chwali się,ze gdy rodzice ubierali sie w dniu 1 listopada na cmentarz rodzice kazali mu sie ubierać a on odpowiedzial : ,, To masz problem". Moze tego nie rozumiem ale nie podoba mi się to. Kolejna rzecz to wyziewy ktore mlodziez nazywa rapem. Co drugie slowo na K,Ch,D, itp.a najgorsze jest to ze sluchają to paląc te fajki na prąd w parku otaczającym kościół.(Mam bardzo ładne miasto,ktore pobilo rekord Guinessa na najwiekszego krasnala ogrodowego na świecie,parków jest wiele) Co wy sadzicie o osobach 12-17 lat??
Odpowiedz
#2
To jest mlodosc, kazdy albo i większość przeżywała swoj okres buntu i nie ma w tym nic dziwnego. Z czasem czlowiek dostanie troche tego oleju do glowy i zacznie sie powazne myślenie przynajmniej u wiekszosci.
Odpowiedz
#3
Ja zawsze uważałem że to era komputeryzacji i wyścigu technologii.
Jest diametralna różnica "kiedyś, a dziś" - chociaż te słowa są mocno ogólnikowe. Po prostu nie można porównywać tego czego kiedyś nie było, a jest dzisiaj. Moge się założyć że te całe "kiedyś" gdyby posiadało tą samą technologię co mamy obecnie było by dosłownie tak samo jak teraz.

Jedynie co teraz zauważyłem ?
Popularność jest ważniejsza od wszystkiego... Twoje życie nie jest określane doświadczeniem a ilością lajków i komentarzy w mediach społecznościowych ;/ Przez to zrodził się brak szacunku do innych. Egoizm i pyskowanie to już codzienność. Teraz to dziecko określa co chce i jak ma być... Markowe ciuchy "ajsrony" i inne duperele to główna podstawa bycia "kimś". Nie widzę w nich perspektyw, ani tak naprawdę celów w życiu. Liczy się to co mają materialnie i żeby mieli lepiej niż ktoś inny.
Teraz mają pięknie modernizowane place zabaw. Coś czego poprzednio nie było. A mimo to siedzą na ławeczkach wpatrzeni w telefony i filmiki.
My posiadając te 12 lat mieliśmy trzepak, który był dla nas domem, statkiem kosmicznym, polem do popisów akrobatycznych. Mieliśmy własną wyobraźnię, gdzie teraz wyobraźnie innych oglądają za małego ekranu ;) Dostają wszystko na gotowo. I na gotowe czekają. Hmm.... jestem ciekaw jak bardzo upadli umysłowo. Również boje się o moją przyszłą emeryturę, na którą to oni będą zarabiać i mnie utrzymywać :D HAH! czas zbierać oszczędności :D

[Obrazek: 286732_czasy-sie-zmieniaja.jpg]



Odpowiedz
#4
Dereten dobrze mówi, że teraz liczą się lajki, suby, followy itd. Już nie ma się szacunku do starszych, do innych ludzi. Tak samo 15 latki słuchają rapu i chodzą w bluzach z napisami JP, patriotycznymi hasłami, a nawet się nie zachowują jak patrioci albo jak ktoś kto wyznaje zasadę JP ;d Siedzą na ławkach, w altanach i palą fajki, e-fajki i nawet się z tym nie kryją oczywiście muzyka na głośniku przenośnym musi być. Nie zmienimy tego. Teraz tylko słychać zamknij pi*de, siadaj na butle itd. świat internetu wpływa na ich zachowanie.
Odpowiedz
#5
@Nerwo Ja nie mam nic przeciwko patriotycznym ubraniom ale tak jak mówisz,trzeba odpowiednio sie zachowywać. Najbardziej mnie smieszą osoby w patriotycznych ubraniach spiewające ,,Deuchland Deutchland über ales " albo ludzie w koszulkach Powstania Warszawskiego a zapytasz sie ich kiedy wybuchło Powst. Warszawskie to powiedza ze nie wiedzią (fajny rym) albo ze we wrzesniu 1939r.
Odpowiedz
#6
Młodzież, młodzież jest ta sama co była nawet i 100 i 200 lat temu i dawniej. To otoczenie tejże młodzieży się zmieniło. Młodzież tj. powyżej 12 lat zawsze lubiła postawić na swoim, spróbować złamać jakiś zakaz, być przeciwko systemowi. W PRL wystarczyło w jakiś sposób być przeciw władzy, nawet chodząc do Kościoła mimo iż z wiarą było nie po drodze.
W szkole panowała dyscyplina (oparta czesto o kary fizyczne) wiec nie szło pajacować no chyba że ktoś lubił ból albo miał to gdzieś.  W większosci domów panowała dyscyplina, niekoniecznie fizyczna. Ludzie ze soba rozmawiali- ale też i dlatego że było to jakąś rozrywką, wypełnieniem dnia, życie też nie pozwalało na lenistwo. Można powiedzieć że było ch... ale stabilnie. (choćby z tego powodu że kary fizyczne nie są do końca dobrym rozwiązaniem)

Po PRL przyszła ta wolność, zachodnie ciuchy, muzyka i ideologia zaczęły docierać do społeczeństwa które az do pierwszych lat 2000 było na tyle tym zachłyśnięte i miało kompleks niższości ze nie widziało zbytnich minusów. Wtedy też zaczęły się luzować obyczaje. Co ciekawe do dziś starsi ludzie potrafią mieć do Jerzego Owsiaka wąty za jego zdanie-hasło do młodzieży ,,Róbta co chceta'' bodajże wygłoszone chyba w 1994 roku. Tak jak gdyby jakieś hasło miało odmienić nagle młodzież.

Po rozpowszechnieniu się internetu w Polsce po 2005 roku zaczęło się przenikanie myśli wszelakiej, wariaci, szarlatani mogli znalezc podobnych sobie i rozpowszechniac to dalej, artyści którzy nigdy by się nie mogli wybić z racji słabego wykonania swych dzieł mogli od teraz zdobyć status celebryty i stać się sławni uniemożliwiając wejściu na rynek komuś z umiejętnościami.  I  w to wszystko włóżmy młodzież siedzącą przy kompie głównie w celach rozrywkowych, bez wiedzy bo olewają szkołę, bez poszanowania rodziców bo Ci nie wymagali.

Mimo iż mają tysiące programów podnoszących umiejętnosci nie chcą z nich korzystać. Co do przekleństw,zwyczajnie zluzowały się obyczaje, spadła kultura osobista. Z drugiej strony
uważani za fajnych i godnych naśladowania są raperzy tworzący byle szmelc, sami raperzy resztą to najczęściej byle blokersi i ludzie ze zwyczajnych domów którym , a to ktoś umarł, a to dziewczyna rzuciła, a to ktoś jest uzależniony w rodzinie, trafili do więzienia i inne przypadki które są albo dość powszechne albo którymi raczej nikt normalny nie chciałby się chwalić bo i nie sa one chwalebne. Sam znam kilku raperów i to z sukcesami, to normalne chłopaki którzy gdzieś tam po drodze mieli jakieś wykolejenia albo ktoś z ich rodziny. Niestety też o tym własnie rapują.

Nauka? dla nerdów, angaż w jakieś projekty społeczne - a po co? Lepiej robić za plebs w dresie z głośniczkiem  pijąc piwko w parku z petem w gębie mając wyj... na wszystko i wszystkich. No bogowie życia normalnie a nie pajace.

To wszystko co napisałem odnosi sie do ogółu społeczeństwa, co właśnie nie znaczy że nie ma w tym kraju ,,normalnych'' jednostek, albo przynajmniej myślących, korzystających z tego co im los przyniesie, próbujących poprawić swój byt, lub innych. Posiadających znajomych ale też i przyjaciół nie tylko na imprezy ale też by i pogadać o tym co nas trapi.
Odpowiedz
#7
Co do placow zabaw to sie nie zgadzam. Wiele razy chodzilem na place zabaw mimo mojego wieku to matki darly sie na mn ze jestem wandalem itp. A jak sie odpowie ze to miejsce publiczne albo ze nie niszcze tylko zjezdzam na zjezdzalni (tak mimo mojego wieku) . To mlodziez odstrasza
Odpowiedz
#8
Mi się nie podoba. Widząc dzieci które mają maks 5/6 lat i w telefonach siedzą, lub w tramwaju/autobusie widząc dziecko w wózku, które krzyczy na cały głos że chce tableta/ telefon, to moim zdaniem przesada. Sama mam córkę która ma 5 lat i wiem, że takie rzeczy nie są jej potrzebne. Wystarczy zajmować się dzieckiem by czegoś takiego nie było, a nie dać telefon i mieć "dziecko z głowy". Boje się jedynie dnia, w którym moja córka pójdzie do szkoły i zacznie się "bo oni mają iphony" ,"koleżanka ma dwa laptopy", "śmieją się ze mnie, że nie mam telefonu". Nie chce by moja córka była "gorsza", ale chcę by zajęła się nauką, a nie tak jak dzisiejsza młodzież/ dzieci, z twarzami całymi dniami w telefonach i komputerach.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości